czwartek, 8 kwietnia 2010

907. przychodzi Mrówka do...

Przychodzi Mrówka do Egzekutora podczas przerwy między zajęciami.
Po piętnastu minutach ożywionej dyskusji Mrówka mówi "tak, wiem, już sobie idę".
I gada z Egzekutorem dalej.
Pięć minut później Egzekutor patrzy na zegarek i wzdycha, stwierdzając, że od pięciu minut ma seminarium.
Mrówka potakuje i gadają dalej.
Dwie minuty później Mrówka podnosi się z krzesła, nie przerywając rozmowy.
Egzekutor też wstaje i odprowadza Mrówkę do drzwi.
I gadają dalej.
Mrówka kładzie rękę na klamce. I gada.
Minutę później otwiera drzwi. I gada z Egzekutorem jeszcze.
Wychodzi, obiecując, że w najbliższym możliwym czasie wpadnie pogadać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz