Skłonności do przechodzenia przez ulicę w niedozwolonym miejscu Mrówka od zawsze miała raczej niewielkie (być może jest to konsekwencja nierozróżniania kierunków i brak pewności, w którą stronę się rozglądać najpierw). Do wrodzonej niechęci do nadużywania statusu pieszego doszła jeszcze regularna tresura, prowadzona przez 1) kolejnych facetów Mrówki, 2) przyjaciół, z którymi łaziła po różnych miastach.
I tak, nadkładając drogi, udała się Mrówka na przejście dla pieszych, prowadzące do jej przystanku.
Zatrzymała się i nacisnęła guzik, wierząc, że w magiczny sposób zmieni tym światło na zielone (raz, w 2003 roku, zadziałało).
- Zepsute - odezwał się za jej plecami Pan Robotnik z pobliskiej budowy. - Musi pani przejść na drugą stronę, tam nacisnąć, wrócić tu i poczekać, aż się zmieni.
czwartek, 4 listopada 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Super :D Uwielbiam takie poczucie humoru...
OdpowiedzUsuńJa całkiem niedawno dostałam w górach od przypadkowo spotkanego faceta słoik grzybków marynowanych :) (specjalnie po nie poleciał do domu,a ja stałam jak głupia na ulicy..) Boję się trochę je otworzyć, bo jeśli podczas zbierania był tak samo trzeźwy...
no, nic, na razie stoją w lodówce :D
A tak na marginesie, to wynajmę młodego, zdolnego poetę jako temat pracy magisterskiej ;)
Serdeczne pozdrowienia, B.
Basia, masz seminarium o młodych zdolnych czy tylko chcesz być taka nowoczesna? ;)
OdpowiedzUsuńA propos notki:
Zajęcia o zaburzeniach psychicznych.
Mgr X: No i patrzę, a przed pasami stoi ze mną taka ładna dziewczyna. I macha ręką, jakby czarowała. Zaklinała światła, żeby się zmieniły na zielone!
Głos z sali: Ja też tak zawsze robię. To źle?
Seminarium mam bardziej ogólne i niekoniecznie chcę być nowoczesna.. tak mi po prostu wyszło po przerzuceniu tego, co już mam/robiłam.
OdpowiedzUsuńAle generalnie nie musi być młody, ale koniecznie zdolny. Martwy też może być (a co!) ;)
A światła tez zaklinam, tylko bez użycia rąk :)
Basia - oddał Ci zakąskę? To musiałaś go ładnie oczarować ;D. Młodego zdolnego mówisz? Pisz o Rewiach ;). Kama - nie wiem, czy bardziej mnie przeraża, że ktoś tak zawsze robi, czy - że się dziwi, że to źle. Basia - jak nie musi być młody i zdolny, to tym bardziej weź rewie ;). Ja nie zaklinam, wierzę, że kiedyś się zmienią.
OdpowiedzUsuń