czwartek, 4 listopada 2010

1018. zielone światło

Skłonności do przechodzenia przez ulicę w niedozwolonym miejscu Mrówka od zawsze miała raczej niewielkie (być może jest to konsekwencja nierozróżniania kierunków i brak pewności, w którą stronę się rozglądać najpierw). Do wrodzonej niechęci do nadużywania statusu pieszego doszła jeszcze regularna tresura, prowadzona przez 1) kolejnych facetów Mrówki, 2) przyjaciół, z którymi łaziła po różnych miastach.
I tak, nadkładając drogi, udała się Mrówka na przejście dla pieszych, prowadzące do jej przystanku.
Zatrzymała się i nacisnęła guzik, wierząc, że w magiczny sposób zmieni tym światło na zielone (raz, w 2003 roku, zadziałało).
- Zepsute - odezwał się za jej plecami Pan Robotnik z pobliskiej budowy. - Musi pani przejść na drugą stronę, tam nacisnąć, wrócić tu i poczekać, aż się zmieni.

4 komentarze:

  1. Super :D Uwielbiam takie poczucie humoru...
    Ja całkiem niedawno dostałam w górach od przypadkowo spotkanego faceta słoik grzybków marynowanych :) (specjalnie po nie poleciał do domu,a ja stałam jak głupia na ulicy..) Boję się trochę je otworzyć, bo jeśli podczas zbierania był tak samo trzeźwy...
    no, nic, na razie stoją w lodówce :D
    A tak na marginesie, to wynajmę młodego, zdolnego poetę jako temat pracy magisterskiej ;)
    Serdeczne pozdrowienia, B.

    OdpowiedzUsuń
  2. Basia, masz seminarium o młodych zdolnych czy tylko chcesz być taka nowoczesna? ;)

    A propos notki:
    Zajęcia o zaburzeniach psychicznych.
    Mgr X: No i patrzę, a przed pasami stoi ze mną taka ładna dziewczyna. I macha ręką, jakby czarowała. Zaklinała światła, żeby się zmieniły na zielone!
    Głos z sali: Ja też tak zawsze robię. To źle?

    OdpowiedzUsuń
  3. Seminarium mam bardziej ogólne i niekoniecznie chcę być nowoczesna.. tak mi po prostu wyszło po przerzuceniu tego, co już mam/robiłam.
    Ale generalnie nie musi być młody, ale koniecznie zdolny. Martwy też może być (a co!) ;)

    A światła tez zaklinam, tylko bez użycia rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Basia - oddał Ci zakąskę? To musiałaś go ładnie oczarować ;D. Młodego zdolnego mówisz? Pisz o Rewiach ;). Kama - nie wiem, czy bardziej mnie przeraża, że ktoś tak zawsze robi, czy - że się dziwi, że to źle. Basia - jak nie musi być młody i zdolny, to tym bardziej weź rewie ;). Ja nie zaklinam, wierzę, że kiedyś się zmienią.

    OdpowiedzUsuń