1. Wyrzucić wagę.
2. Jeść, co się chce i w ilościach, jakich się akurat potrzebuje.
3. Nie kontrolować masy ciała w żaden sposób.
4. Po dwóch latach przez przypadek zmierzyć się w pasie.
5. Zdziwić się, że ma się o 10 centymetrów mniej, niż się przypuszczało.
Ciekawe, gdzie mi się te dziesięć centymetrów odłożyło...
poniedziałek, 8 listopada 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Ja bym obstawiał pięty, względnie łokcie :D
OdpowiedzUsuńja bym obstawiała, że mam je po prostu dziesięć centymetrów niżej, ale nie będę się wyrażać, żeby uściślić ;)
OdpowiedzUsuń