- Myślisz, że wilki przywiązują wagę do estetycznego wyglądu potraw? - zapytał Fimbul, bo tak nam w trakcie rozmowy wyszło. - W sumie racja, wilk nie świnia - dodał.
- A co to właściwie jest wilk? Dziczyzna? - zainteresowałam się.
- Nie, raczej nie - odpisał Fimbul. - Wilków się nie je. To one jedzą. Nie mają strony biernej.
Przekopiowałam tę rozmowę Ani (Szefowej). Ania odpisała:
- Jak były tyranozaury, to jadły prawilki.
- Tyranozaur był wielki, a prawilk może i większy od wilka, ale nie tak bardzo większy - pouczył mnie Fimbul.
- Zjadłbyś prawilka? - zapytałam ze wstrętem. - One musiały być włochate. Wtedy wszystko było włochate.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz