Robo chciał ofertę marketingową dla jego kabaretu.
Napisałam tam, że zespół korzysta z pomocy zaprzyjaźnionych artystów (no co? STWORZYŁAM im dwie piosenki!), żeby wzbogacić program.
- Hrhrhrhrhrhrhrh Mrówa - wycharczał Robo. - Zaprzyjaźnionych artystów?
- A co ja sobie będę odmawiać? - zastanowiłam się. - Chwileczkę, czepiasz się słowa "zaprzyjaźnionych" czy słowa "artystów"?
- Słowa "wzbogacać" - odparł Robo.
A jeszcze się będzie prosił o piosenkę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz