Z rzeczy dziwnych, przedziwnych i cudacznych.
Dostałam wczoraj jubileuszową publikację jednego z wydawnictw, oferujących książki dla dzieci. W publikacji są między innymi wypowiedzi różnych czytelników i jeden fragment recenzji. Mojej.
Dostałam wczoraj propozycję półrocznej pracy nad stroną tekstową pewnego wydarzenia. Wstępnie się zgadzam (niewstępnie, przypuszczam, też, kiedyś marzyłam o takiej możliwości, mam szansę spróbować).
Dostałam wczoraj informację o tym, że już fizycznie jest pierwsza (z tegorocznych chyba sześciu, jeśli dobrze liczę) książka, w której ukazał się mój tekst. Sprzed lat X.
Na szczegóły jednej z tekstowych ofert, którą muszę nagiąć do własnych wymogów, czekam.
"Świat mój składa się ze słów".
Uciekam przed tym do kabli, a dzisiaj odpuszczam sobie wszystko, łącznie z Bielskiem.
wtorek, 25 stycznia 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Przeglądałam zapowiedzi na stronie wydawnictwa i aż w dwóch spisach treści figurujesz - w zacnym gronie. Tzn. dwa takie spisy widziałam. Nie studiowałam wszystkich, bo - chociaż mam wiele pasji ;)- to nie należy do nich czytanie spisów treści ot tak, dla sztuki. Przynajmniej póki co :)
OdpowiedzUsuńWiem, że te osiągnięcia nie mają związku z reflektorami, ale winszuję i tak :)
no ja straciłam zainteresowanie i nie przeglądam, czekam, aż mi ktoś powie "tu i tu jesteś", i jeszcze wręczy egzemplarz. Szkoda czasu na przeglądanie. W naszym - możliwe, że jestem w dwóch. Na pewno jestem w dwóch krakowskich (w tym w jednym satyrycznym) i gdzieś tam jeszcze. Bo reflektory faktycznie są najważniejsze :). Jestem na etapie rozgryzania kwestii szumów ;).
OdpowiedzUsuńa, jeszcze w lutowych repertuarach Korezu są moje notki o spektaklach, ale to akurat mnie bardzo cieszy :D
OdpowiedzUsuńOdpuściłaś Bielsko?! :(
OdpowiedzUsuń...Opuściłaś nas Izucho!
...Tęsknimy.
ps - Twoja nieobecność została zauważona....podczas przerwy słyszałam Głosy...
e, to tylko chwilowo, jak znajdę pomysł na tekst, to w lutym się pojawię ;)
OdpowiedzUsuń