czwartek, 26 kwietnia 2007

248. egzystencjalnie

Zapomniałam wczoraj o notce, przepraszam ;)

Siedzimy sobie dzisiaj na korytarzu z Olkiem i a39. Przychodzi drugi (po PrzenajB.) z dwóch najbardziej kochanych wykładowców, dla którego na pewnej wyspie został stworzony Przyczółek. Wita się z nami i pyta, co słychać.
- A, takie rozważania egzystencjalne prowadzimy - odpowiada a39.
Wykładowca od Przyczółka dostosował się w mgnieniu oka - usiadł obok nas na ławce, westchnął i zwiesił głowę. Aktorsko wyszło mu pięknie.


A ja się popłakałam ze śmiechu ;).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz