- Jesteś najlepszą mrówką na świcie – napisał mi Radek na gg po tym, jak przesłałam mu moje genialne (ekhem) notatki z gramatyki historycznej. – O świcie też, ale oprócz tego na świecie – poprawił się. – Jesteś nawet lepsza od tych, co zżerają mi cukier w domu.
- Kiedyś mrówce w doniczce u brata dałam ziarenko cukru i zaraz siedziało na nim całe stado i lizały w pośpiechu – przypomniała mi się sytuacja sprzed kilku lat. – Ale to były zimowe mrówki.
- Ja mam całe stado – wyjaśnił Radek. – Same się dokarmiają. Nie wiem, jakie są, bo się nie przedstawiły.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz