niedziela, 31 stycznia 2010

876. telefon

Zadzwonił telefon.
- Tak, słucham? - wysapała Mrówka (która do niego dobiegła, jak sobie skojarzyła, że to może jej telefon dzwoni).
- Cześć Iza, Czesiek, kabaret Tenor z tej strony - powiedziała słuchawka.
- Nie wierzę! Zaśpiewaj! - ucieszyła się Mrówka.
I Czesiek zaczął udawać, że fałszuje.

A rano miałam głupawkę ze śmiechu, bo mi się przypomniał ten jego monolog (oglądany zza kulis w Bielsku):

Reżyser - kabaret Tenor



PS - chociaż na starym blogu usunęli nam z niewiadomych powodów prawie wszystko, nie martwcie się, nie ufałam im od początku i wszystkie notki mamy w notatniku, tylko je kopiuję powoli ;).

12 komentarzy:

  1. nie da się ukryć. Dlatego cieszymy się, że jesteśmy tu ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, jeśli dobrze rozumuję, to Ty Cześkowi sapałaś, a on Ci udawał... i to przez telefon. Ładnie, ładnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, nie próbowałem...

    OdpowiedzUsuń
  4. bardziej mi zależy na nazwę na Twoje skojarzenia w sumie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepraszam, czy ja coś kojarzę??? Siedzę spokojnie, i tylko przebieram palcami... ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Od małego tak mam :D, nie chwaląc się...

    OdpowiedzUsuń
  7. A Piotr założył bloga i nie umiem mu komentarza dodać (a napisałam), bo nie ma tego, co Mrówka, czyli "nazwa/adres URL". Jeśli Piotr słyszy (czyta), to niechaj przebierając palcami coś z tym zrobi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Poprzebierałem byłem, zobaczyłem i zrobiłem... :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ale prosiaki bez granic z nich

    OdpowiedzUsuń