Skołowani przygotowują nowy tom pokonferencyjny.
Posłałam do Basi maila z prośbą o uzupełnienie jednego przypisu.
Basia uzupełniła, dodając, że kiedy próbowała ustalić, datę czasopisma, do jakiego dołączona była książka, którą cytuje, wyszło jej tylko "gdzieś w październiku".
Zaproponowałam zrobienie nowego standardu przypisów, na co Basia odpisała, żeby dodać tam jeszcze:
"książka tego autora na M."
"gdzieś tu leżało"
"to w czerwonej okładce"
i
"wydane, gdzieś, kiedyś, chyba niedawno"
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Jak to kobiety- baaardzo konkretne ;)...
OdpowiedzUsuńI tak Was kochamy :*
samo życie, nie? :D
OdpowiedzUsuńTeraz pozostaje tylko wymyslić łacińskie skróty i możemy pisać podręcznik do nauk pomocniczych :)
OdpowiedzUsuńzdecydowanie ;). Możemy też zostać przy polskich odpowiednikach ;). Ile to by problemów rozwiązało...
OdpowiedzUsuńMoże dodamy jeszcze trochę tajemniczości? Przypis typu: "Wiem, ale nie powiem. Rozwiąż tę zagadkę sam, Czytelniku" :)
OdpowiedzUsuńMrówko: Ja bym jednak wynajęła łacińskiego tłumacza. Biorąc pod uwagę spodziewany sukces podręcznika, myślę, że warto. Takie np. "Za szybko oddałam do biblioteki" to wg translatora po włosku "Troppo in fretta ho dato alla biblioteca" - ładnie, nie?
OdpowiedzUsuńInna rzecz, że translator samo "za szybko" zaczął tłumaczyć (na włoski!!) jako "per Windows" :D
Kama: A gdyby tak ułożyć rymowane zagadki jako część ćwiczeniową do tego Słynnego Podręcznika Nauk Pomocniczych? (Możesz się wpisać na listę redaktorów ;))