Kiedy weszliśmy wczoraj z Fimbulem do redakcji "Śląska", usłyszałam:
- Proszę się roznegliżować. Ale nie za bardzo.
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego Fimbul w tym momencie prychnął ;).
Brat, kiedy mu to opowiadałam, zapytał, czy jestem pewna, że trafiłam do redakcji...
Przy okazji odbierania wypłaty podaję swoje dane.
- Imię ojca? [tjaaa... napisałam "swoje" dane... - przyp. red.]
Pohamowałam odruch, który kazał powiedzieć "i Syna". Podaję imię taty, a w tym momencie profesor Stanisław Gębala oznajmia:
- W takich chwilach zawsze włącza mi się odruch, mam ochotę odpowiedzieć "i Syna".
Przyznałam się, że ja też. Ale pani w dokumentach tego nie uwzględniła :D.
- Data urodzenia?
- Dwudziesty drugi... kwietnia...
- I dalej kropki - zaproponował profesor Gębala. Wykrztusiłam, że 1983, ale pomysł mi się spodobał.
Ze staroci na blogu: dialog z liceum:
Tolek (niedługo ksiądz Tolek ;)): Z czym ci się kojarzą maki?
Mrówka: No, na przykład opium można z nich zrobić...
Tolek: Iza, ty myślże jak człowiek, a nie jak ćpun!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różne. Pokaż wszystkie posty
sobota, 16 grudnia 2006
piątek, 2 czerwca 2006
3. Lub bliźniego swego...
... mogłeś mieć gorszego.
Dzisiejsza, podnosząca na duchu dyskusja:
Mrówka: Mój Promotor mnie nie kocha!!! :(
Marcin D.: Nigdy cię nie kochał!
(nie ma to, jak pocieszenie... dlatego sprytnie zmieniłam temat)
Mrówka (zmienia temat): A widziałeś mojego bloga?
Marcin D.:Widziałem... i tak się zastanawiam, jak ty jeszcze nisko możesz upaść...
Wypożyczałam w Bibliotece Śl. książki. Jednej nie było i pan bibliotekarz dzwonił gdzieś, żeby się dowiedzieć, dlaczego. Ale zanim zadzwonił...
- Jaka jest końcówka na B-2? - zapytał Pan Bibliotekarz (PB).
- Na B-2? - zdziwiła się zapytana. Też bym była zaskoczona na jej miejscu.
- No, na szóstkę! - doprecyzował PB.
- Aha! - pani wyraźnie ulżyło. - To 564.
Dzisiejsza, podnosząca na duchu dyskusja:
Mrówka: Mój Promotor mnie nie kocha!!! :(
Marcin D.: Nigdy cię nie kochał!
(nie ma to, jak pocieszenie... dlatego sprytnie zmieniłam temat)
Mrówka (zmienia temat): A widziałeś mojego bloga?
Marcin D.:Widziałem... i tak się zastanawiam, jak ty jeszcze nisko możesz upaść...
Wypożyczałam w Bibliotece Śl. książki. Jednej nie było i pan bibliotekarz dzwonił gdzieś, żeby się dowiedzieć, dlaczego. Ale zanim zadzwonił...
- Jaka jest końcówka na B-2? - zapytał Pan Bibliotekarz (PB).
- Na B-2? - zdziwiła się zapytana. Też bym była zaskoczona na jej miejscu.
- No, na szóstkę! - doprecyzował PB.
- Aha! - pani wyraźnie ulżyło. - To 564.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


