piątek, 19 stycznia 2007

161. bywa...

- Nie nadajesz się na pracownika naukowego - oznajmiła mi dzisiaj Anka, kiedy wpadłam po drodze do Katowic do "mojej" biblioteki.
- A dlaczego? - zainteresowałam się.
- Bo za dużą radość ci sprawia pisanie pracy magisterskiej. Jeszcze byś oszalała ze szczęścia.

Tak. Zostanę żulem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz