Spotkałam siostrę Arturka. Obie wracałyśmy z Katowic i przesiadłyśmy się razem do autobusu jadącego na nasze osiedle.
- Nie będziemy szczupłe - mruknęła siostra Arturka, siadając. - Nie będziemy wysportowane.
Ale przynajmniej wygodnie się jechało.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz