Kabaret, w którym zaczęłam poważniejsze "estradowe" pisanie kilka lat temu, obchodzi teraz swoje trzydziestolecie. Impreza z tej okazji (połączona z kolejnym występem) zaplanowana jest na 16.12. Oczywiście zostałam na nią zaproszona i mam pierwszy raz w życiu zobaczyć swoje teksty na scenie (bo do tej pory nigdy mi nie pasowało czasowo) - więc też to traktuję jako pewien rodzaj debiutu.
- Są dwa przedstawienia - powiedziałam Fimbulowi. - Jedno o 17:30, a drugie o 20. Chcę pójść na próbę przed pierwszym, pogadać, zmyć się i przyjść na to o 20 potem.
- Idź na dwa! - odparł Fimbul.
- Nie no, to potem się będę nudzić...
- Idź na dwa - upierał się Fimbul. - Na pierwszym będziesz siedzieć i słuchać, a na drugim wykrzykiwać puenty przed aktorami.
Poza tym chciałam poinformować, że nie jestem już związana z Granicami, w związku z tym zapowiadam przenosiny bloga. Jeszcze nie wiem dokładnie, gdzie się przeniesiemy i kiedy (nawał obowiązków chwilowo nie pozwala na przeprowadzkę natychmiast) - ale od razu serdecznie zapraszam na jakieś nowe miejsce. Dam znać.
I przy okazji dziękuję wszystkim Wydawnictwom za ciepłe słowa i obietnicę kontynuacji współpracy. Postaram się nikogo nie zawieść.
Trzymajcie kciuki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz