Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa!! Nie wiem! Byłam przekonana, że do końca lutego. To już wiem, co będę robić z tymi feriami, które sobie wczoraj z takim trudem wywalczyłam... (Egzamin ok :) 4,5 )
PS - bo wyszło niedawno to wszystko i pewnie masz w mailu gdzieś, albo Ci mogę posłać na tego kotowego, że może zrobimy spotkanie z Róże., który chciałby zobaczyć nasze teksty i w ogóle, Boss załatwiał (aż szkoda, że nie czyta, to by Ci powiedział dokładnie, bo ja streszczam i mieszam :D).
Nie dostałam :( Ale to w sumie wszystko jedno, bo dopiero wygrzebuję się z sesji (jak można było zaobserwować) i nie zabrałabym się za to wcześniej... Kotowy mejl? Mamy zbiorowego kotowego mejla? Czy chodzi Ci o mojego z imienia i nazwiska, który od teraz jest "kotowym"? :D W panice ułożyłam taki plan: napiszę dzisiaj w nocy moja ostatnia pracę zaliczeniową, a jak sie ogarnę, to wyślę Ci mejla, ok? Mogę, mogę? :)
Kotowy mejl, czyli ten, na którego słałaś mi tekst o kocie ;D. Mamy zbiorowy kołowy, kolopolonistow@gmail.com, ale hasła Ci tu nie podam. Mam Twojego bez imienia chyba, a z nazwiska. Możesz, możesz, nawet jak się nie ogarniesz. PS - też się cieszę ;). Rany, ale chaotycznie odpowiadam... :D
Nie, ja się muszę ogarnąć :) W kwestii maili się nie wypowiadam, żeby nie pogłębiać chaosu, ale wszystko rozumiem (a przynajmniej tak mi się wydaje). Pozdrowienia B.
to się cieszę, w razie czego Ci dam szczegóły na maila gdzieś. Ogarniaj się spokojnie, a ja czekam :). Jakbyś miała pomysły na tematy do tekstów satyrycznych, to też się przydadzą, bo mi się rynek chłonny zrobił i mogę nie wyrabiać...
Mrówa, napisz tekst satyryczny o grupie zwykłych skołowanych obywateli, którzy nagle poczuli się Ważni, bo czeka ich spotkanie z Poetą ;) Może być bez happy endu wierszyk ;) Kurczę, przydatny ten Twój blog. Bez niego Basia nie wpadłaby w panikę, że tekst za tydzień trzeba oddać :) Jak ja zazdroszczę ludziom, którzy skończyli sesję. Takie zdechlaki jak ja jeszcze nie zdążyły zacząć.
to za tydzień trzeba? Cholera ;D. Nie no, poważnie potrzebuję teraz BARDZO dużo tematów, możecie rzucać hasłowo. Jak rozmaite plany wypalą, to będę pisać w cztery miejsca, więc różnie może być ;)
Jako uczestnik spotkania poetyckiego, chcę zostawić swój ślad i ocenić spotkanie z punktu widzenia odbiorcy (czytelnika). Prowadzenie przez Panią spotkania bardzo mi się podobało. Pytania były konkretne, choćby takie: czy poeta odkrywając swoją intymność chce zaskoczyć czytelnika (np. oryginalnością - ale to już moje dopowiedzenie), lub: czy dla Niego poezja jest zabawą. Mniej podobały mi się komentarze z sali dotyczące odświerzania poezji za pomocą funkcji fizjologicznych (stolec został oddany nieprawidłowo - to moje podsumowanie dyskusji). Mam niestety inne spojrzenie na funkcje poezji, na rolę, jaką ma spełniać w kontakcie duchowym z czytelnikiem, o czym powinna mówić. Według mnie poezja nie przekazująca nic istotnego, to tylko krótki błysk i tak samo szybkie zgaśnięcie. Nie odnoszę się tu do wierszy Poety, z którym było spotkanie. Nie wiem o czym są Jego wiersze, gdyż nie czytałam tomiku, a dwa przeczytane wiersze to o wiele za mało, aby coś o tej twórczosci powiedzieć. Odniiosłam się tylko do dyskusji nad rolą poezji (ogólnie). Nie nawiązuję tu absolutnie do swoich wierszy, niech ocenią sami czytelnicy. A skoro już o tym mowa, to ciekawi mnie Pani zdanie na temat mojego tomiku, który z przyjemnością Pani podarowałam. Pozdrawiam serdecznie.
PS. do powyższego komentarza: "odświerzanie" napisałam celowo przez "rz", żeby pokazać, że według mnie to nie jest odświeżanie poezji, lecz podążanie w ślepą uliczkę.
To juz wiem, czemu musiałaś przeczytać ten tomik, który sprowokował moje pytanie egzaminacyjne... Pozdrowienia :)
OdpowiedzUsuńhahahahaha a jak Ci poszło na tym egzaminie? PS - Ania pyta, czy wiesz, że teksty do 10 lutego :)
OdpowiedzUsuńAaaaaaaaaaaaaaaaaaa!! Nie wiem!
OdpowiedzUsuńByłam przekonana, że do końca lutego. To już wiem, co będę robić z tymi feriami, które sobie wczoraj z takim trudem wywalczyłam...
(Egzamin ok :) 4,5 )
gratulacje. No właśnie Ania panikowała, że wysłała Ci maila, ale nie odpowiedziałaś, więc ona nie wie, czy wie ;D. Super, skaczę z radości ;).
OdpowiedzUsuńPS - bo wyszło niedawno to wszystko i pewnie masz w mailu gdzieś, albo Ci mogę posłać na tego kotowego, że może zrobimy spotkanie z Róże., który chciałby zobaczyć nasze teksty i w ogóle, Boss załatwiał (aż szkoda, że nie czyta, to by Ci powiedział dokładnie, bo ja streszczam i mieszam :D).
OdpowiedzUsuńNie dostałam :( Ale to w sumie wszystko jedno, bo dopiero wygrzebuję się z sesji (jak można było zaobserwować) i nie zabrałabym się za to wcześniej...
OdpowiedzUsuńKotowy mejl? Mamy zbiorowego kotowego mejla? Czy chodzi Ci o mojego z imienia i nazwiska, który od teraz jest "kotowym"? :D
W panice ułożyłam taki plan: napiszę dzisiaj w nocy moja ostatnia pracę zaliczeniową, a jak sie ogarnę, to wyślę Ci mejla, ok? Mogę, mogę? :)
P.S. Jak to dobrze, że masz bloga. Jakbym się dowiedziała dziewiątego wieczorem to już nie byłoby tak fajnie :)
OdpowiedzUsuńKotowy mejl, czyli ten, na którego słałaś mi tekst o kocie ;D. Mamy zbiorowy kołowy, kolopolonistow@gmail.com, ale hasła Ci tu nie podam. Mam Twojego bez imienia chyba, a z nazwiska. Możesz, możesz, nawet jak się nie ogarniesz.
OdpowiedzUsuńPS - też się cieszę ;).
Rany, ale chaotycznie odpowiadam... :D
Nie, ja się muszę ogarnąć :)
OdpowiedzUsuńW kwestii maili się nie wypowiadam, żeby nie pogłębiać chaosu, ale wszystko rozumiem (a przynajmniej tak mi się wydaje).
Pozdrowienia
B.
to się cieszę, w razie czego Ci dam szczegóły na maila gdzieś. Ogarniaj się spokojnie, a ja czekam :). Jakbyś miała pomysły na tematy do tekstów satyrycznych, to też się przydadzą, bo mi się rynek chłonny zrobił i mogę nie wyrabiać...
OdpowiedzUsuńMrówa, napisz tekst satyryczny o grupie zwykłych skołowanych obywateli, którzy nagle poczuli się Ważni, bo czeka ich spotkanie z Poetą ;) Może być bez happy endu wierszyk ;)
OdpowiedzUsuńKurczę, przydatny ten Twój blog. Bez niego Basia nie wpadłaby w panikę, że tekst za tydzień trzeba oddać :)
Jak ja zazdroszczę ludziom, którzy skończyli sesję. Takie zdechlaki jak ja jeszcze nie zdążyły zacząć.
to za tydzień trzeba? Cholera ;D. Nie no, poważnie potrzebuję teraz BARDZO dużo tematów, możecie rzucać hasłowo. Jak rozmaite plany wypalą, to będę pisać w cztery miejsca, więc różnie może być ;)
OdpowiedzUsuńJako uczestnik spotkania poetyckiego, chcę zostawić swój ślad i ocenić spotkanie z punktu widzenia odbiorcy (czytelnika). Prowadzenie przez Panią spotkania bardzo mi się podobało. Pytania były konkretne, choćby takie: czy poeta odkrywając swoją intymność chce zaskoczyć czytelnika (np. oryginalnością - ale to już moje dopowiedzenie), lub: czy dla Niego poezja jest zabawą. Mniej podobały mi się komentarze z sali dotyczące odświerzania poezji za pomocą funkcji fizjologicznych (stolec został oddany nieprawidłowo - to moje podsumowanie dyskusji). Mam niestety inne spojrzenie na funkcje poezji, na rolę, jaką ma spełniać w kontakcie duchowym z czytelnikiem, o czym powinna mówić. Według mnie poezja nie przekazująca nic istotnego, to tylko krótki błysk i tak samo szybkie zgaśnięcie. Nie odnoszę się tu do wierszy Poety, z którym było spotkanie. Nie wiem o czym są Jego wiersze, gdyż nie czytałam tomiku, a dwa przeczytane wiersze to o wiele za mało, aby coś o tej twórczosci powiedzieć. Odniiosłam się tylko do dyskusji nad rolą poezji (ogólnie). Nie nawiązuję tu absolutnie do swoich wierszy, niech ocenią sami czytelnicy. A skoro już o tym mowa, to ciekawi mnie Pani zdanie na temat mojego tomiku, który z przyjemnością Pani podarowałam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
PS. do powyższego komentarza: "odświerzanie" napisałam celowo przez "rz", żeby pokazać, że według mnie to nie jest odświeżanie poezji, lecz podążanie w ślepą uliczkę.
OdpowiedzUsuń