Od kiedy Zdzisław Ambroziak odszedł do Krainy Wiecznych Komentatorów (rok 2004), Mrówka przestała na transmisje meczy siatkarskich przynosić ze sobą grube zeszyty i długopisy do notowania zabawnych powiedzonek i skupiła się na samej grze, a nie na słownych popisach głosu z offu.
Tak przynajmniej było do wczoraj.
Wczoraj Wojciech Drzyzga, jeden z trenerów, zaproszony do komentowania w roli eksperta, błysnął informacją, która sprawiła, że nieprzygotowana na jej przyswojenie Mrówka w ciemnościach rzuciła się przed siebie, o mało co nie wybiła sobie zębów o kant ławy, wymacała długopis i na kawałku gazety nabazgroliła złotą myśl trenera.
Z całą odpowiedzialnością, eksperckim spokojem i pobrzmiewającą w głosie chęcią okazania widzom swojej wyższości siatkarskiej, WD poinformował:
- Różnica między wystawiaczami a rozgrywaczami polega na tym, że są ludzie, którzy wystawiają piłkę i tacy, którzy ją rozgrywają.
Nie mogłam tego nie zapisać. Teraz uczę się kolejnej mądrości siatkarskiej na pamięć.
niedziela, 13 lipca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz