poniedziałek, 28 lipca 2008

602. wyczekany kontakt

- ? - napisał Piotrek na gg.
- ??? - zapytałam, bo coś mi nie pasowało. - Bo chyba coś nie doszło - dodałam, tonem wyjaśnienia.
- Generalnie nie dochodzi - odparł Piotrek. - Już od paru godzin próbuję z tobą nawiązać kontakt.

Wracałam z Katowic, kiedy rozdzwoniła się moja komórka.
- Witam, Olek z tej strony - powiedział Olek. Nie zaskoczył mnie, bo w końcu wyświetlił się jako Olek, brzmiał jak Olek i nawet przywitał się jak Olek, więc były małe szanse na to, żeby to jednak nie był Olek. - Zadam ci dziwne pytanie... ale ono jest bardzo dziwne, nie dziw się.
- ?
- Czy w twoim mieście są jakieś ruiny?

Za kilkadziesiąt lat powiem mu, że ja jestem.
Albo sam się domyśli...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz