Wracałam z bratem z kościoła. Zobaczyłam ślicznego kota, który schował się za krzakiem.
Mrówka: Patrz, za tym krzakiem jest schowany kot! Tylko go nie widać!
Brat popatrzył na mnie ze współczuciem i powiedział: patrz, za tamtym krzakiem jest schowany lew! Tylko go nie widać...
No co? Kot był!
"Tam dokąd zmierzam
rów głęboki
a dalej -
już tylko smoki"
to wiersz Urszuli Kozioł. Profesor z analizy i interpretacji przeczytał go ostatnio na zajęciach, a potem powiedział: państwo byście czegoś takiego nie napisali...
Po chwili dodał, patrząc na mnie: no, chyba że pani...
Nie wiem teraz, czy śmiać się, czy płakać. Z racji tego, że ten profesor moją twórczość raczej lubi, to chyba to był komplement...
niedziela, 4 czerwca 2006
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz