1. Z punktu A do punktu B z prędkością 10 km/h wyrusza procesja. Obliczyć, po jakim czasie od startu panowie policjanci będą musieli wstrzymać ruch na drodze prowadzącej do punktu B, jeśli zaraz za punktem A znajduje się furtka, przez którą jednocześnie mogą przejść trzy osoby.
2. Jakie jest prawdopodobieństwo, że zepsuje się głośnik obsługiwany przez jednego z braci K., skoro przez ostatnią dekadę bracia K. notorycznie (choć nie specjalnie) wpływali na brak sprawnego nagłośnienia w czasie procesji?
3. Jak daleko dotarł żuk, którego Mrówka strzepnęła z rękawa taty? Dla ułatwienia dodam, że żuk natychmiast i z ogromnym oburzeniem przefrunął odrobinę do przodu i wylądował na rękawie jakiegoś pana. Przez dobre pięć minut siedział tam sobie spokojnie. Potem słuch o nim zaginął (o żuku, bo pan zniknął nam z pola widzenia... hmm, może raczej należałoby napisać, że potem WZROK o nim zaginął?). Pół godziny później brat Mrówki szepnął do Mrówki:
- Pspspspsps jakiś żuk, podobny do tamtego!
- Co ty powiesz! - ucieszyła się Mrówka. - I na jakimś panu siedział?
- Tak - mruknął brat Mrówki. - Na mnie!
Ciekawe, czy to był ten sam... jakoś czuję się za niego odpowiedzialna. Człowiek musi patrzeć, co i gdzie strzepuje.
czwartek, 7 czerwca 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz