sobota, 9 czerwca 2007

289. wolny wieczór

Marlena, koleżanka mojego brata, którą z niewiadomych dla mnie samej przyczyn nazywam Leniem, poskarżyła mi się ostatnio, że od paru miesięcy bezskutecznie umawia się z moim bratem na pizzę.
- To jak będziecie iść, to przypomnij mojemu bratu, że ma siostrę - zaproponowałam.

Postanowiłam też zwrócić uwagę brata na istnienie tych planów i jednocześnie zareklamować się dyskretnie.
- Jak będziecie z Leniem szli na pizzę, to pamiętaj, że masz starszą siostrę! - zagadnęłam go.
- Dobra - odparł brat Mrówki. - Zapytamy, czy możemy zabrać ze sobą resztki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz