czwartek, 10 września 2009

808. względność czasu

Najpierw się pochwalę, bo co mi szkodzi. Tym razem debiutem na portalu siatkarskim: na www.siatkowka.net pojawił się mój pierwszy artykuł (relacja) z meczu Polska-Grecja w ME. Pisany błyskawicznie chwilę po meczu, nawet go nie zdążyłam przeczytać. Serdeczne dzięki dla redakcji za wrzucenie tekstu i opracowanie go. Miło znowu być debiutantką, chociaż czasem mam wrażenie, że całe życie nią jestem.



Próbuję opisać Ani Sz., co działo się tutaj, kiedy ona jeździła po świecie.
- Od tego nie mogę zacząć, czekaj... Aha, tego też nie wiesz. Tego też ci nie mówiłam... tu cię nie było... Muszę się jeszcze bardziej cofnąć w czasie. Bo dawno temu, w wakacje...
- Mrówka, to było brutalne - napisała Ania Sz.
- Co? - zdziwiłam się.
- DAWNO TEMU, w wakacje.

Tja.
Zwłaszcza teraz.
Chyba zaryzykuję i pójdę jutro pod wieczór na mecz. Może jeszcze w sobotę rano pójdę na kolejny. W sobotę popołudniu obejrzę sobie półfinały. W niedzielę finały. Ale potem już zabieram się do roboty ;).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz