- Ja chyba też coś łyknę - napisał znienacka Piotrek.
- W jakim sensie? - zainteresowałam się uprzejmie.
- Spirytualistycznym - odparł Piotrek.
- Mogę na bloga?
- No możesz. Ja tak się silę na bon młoty, a ty dopiero teraz...
- Bo do mnie musisz pisać i podkreślać, jak coś jest dowcipem - wytłumaczyłam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz