- Nic mi się nie chce - napisała Mrówka tuż po meczu.
- Myślałem, że od wczoraj coś fajnego napisałaś, skoro miałaś wenę - rozczarował się Robo.
- Tak. Epitafium. Nawet dwa.
- Za mało! - uznał Robo.
- Nie mówiłam, że mam ogromną wenę!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz