- Już się pojawiasz w tekście - poinformowałam Anię Szczepanek, posyłając jej całość.
Ania przez moment w milczeniu studiowała to, co ode mnie przyszło. W końcu wydała okrzyk radości.
- "(...) do gabinetu wpada Ania Szczepanek z teczką)
ANIA SZCZEPANEK
Mam reportaż do cenzury!" Rozumiem, że to wszystko na razie? - upewniła się.
- No cóż... - odrzekła Mrówka. - Masz małą rolę, ale za to WYRAZISTĄ!
No dobra, dopiszę jej coś ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz