wtorek, 28 sierpnia 2007

346.

- Wymyśliłam sobie żart na początek zajęć - powiedziałam Olkowi, już całkiem w szampańskim humorze (te przeskoki nastroju straszne są, nie wiem, jak mój własny Promotor to wytrzymuje, obawiam się, że kiedyś mi się za to oberwie porządnie i hurtem).
- To prawie jak w "Familiadzie" - odparł Olek.

Taaak... to ja to jeszcze przemyślę ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz