Zmęczona walką z napływającymi zza okna owadami Mrówka poddała się.
Wtedy owady poddały się również i przestały napływać.
Jeśli nie możesz wroga polubić, to go zignoruj.
Właściwie przyszłam tu tylko po to, żeby ogłosić, że po kilku dniach naszego nerwowego chodzenia z trzymanymi kciukami ("jeśli wiecie, co mam na myśli") FIMBUL DOSTAŁ SIĘ NA STUDIA DOKTORANCKIE.
Gratulacje, nagrody prześlemy pocztą.
piątek, 10 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz